W poprzednich wpisach analizowaliśmy kwestię dotyczące zawinienia w rozpadzie pożycia małżeńskiego stron.
Dowiedzieliśmy się między innymi, iż nie ma pojęcia winy mniejszej i większej oraz iż winy tej nie stopniujemy.
W powyższym zakresie warto przypomnieć, iż każde zawinione działanie, które wpłynęło na rozpad małżeństwa (przy czym kluczowe znaczenie ma właśnie ta kwestia – wpływ na rozpad małżeństwa / związku, albowiem sąd może dojść do wniosku, iż pewne działania jednego z małżonków, jakkolwiek niekorzystne, nie spowodowały jednak rozpadu pożycia stron) skutkować może orzeczeniem rozwodu z winy danego małżonka, lub też za tak zwana obopólną winą.
W tym miejscu chciałbym zwrócić szczególną uwagę na kwestię tzw. zdrady małżeńskiej – niewierności małżeńskiej.
Zagadnienie to jest bardzo istotne, albowiem stanowi częstą przyczynę rozpadu małżeństwa i prowadzić może do orzeczenia winy wyłącznej w przypadku małżonka, który tego typu zdrady się dopuścił.
Sprawa ta jednak wymaga jednak pewnego omówienia i uszczegółowienia.
W powyższym zakresie warto odwołać się do orzecznictwa sądowego, dotyczącego niewierności małżeńskiej.
Otóż w judykaturze przyjmuje się, iż:
„Naruszeniem wierności małżeńskiej jest nie tylko zdrada polegająca na cudzołóstwie, ale także wszelkie zachowania się małżonka wobec osoby trzeciej płci odmiennej, które może stwarzać pozory cudzołóstwa lub w inny sposób wykracza poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości” (wyrok SN z dnia 24.04.1951 r., I 735/50).
Jakkolwiek powyższe orzeczenie zapadło wiele lat temu, jest w pełni aktualne w obecnych realiach – ma bowiem charakter uniwersalny.
Wynika z niego ni mniej, ni więcej, iż nie tylko dopuszczenie się faktycznej / fizycznej zdrady małżeńskiej może skutkować zawinieniem w rozpadzie małżeństwa stron. Tego typu orzeczeniem – stwierdzającym zawinienie wyłącznie jednego z małżonków – mogą być powiem tzw. „pozory zdrady”.
Chodzi tu o działania tego typu lub o takim charakterze, które obiektywnie mogą powodować uznanie / przekonanie, iż dany małżonek nie dochowuje wierności małżeńskiej.
Przykładowo może to być korespondencja mailowa lub sms, w której dochodzi do wyznania uczuć innej osobie, planowania wspólnego życia w przyszłości, planowania wspólnych wyjazdów tylko we dwoje lub jakichkolwiek innych działań, które mogą wskazywać na niewierność małżeńską, nawet jeśli ostatecznie do samej zdrady w ujęciu fizycznym nie doszło.
Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny i unikatowy a sąd w każdej sprawie bada wszelkie zaoferowane przez strony źródła dowodowe i na ich podstawie ostatecznie wyrokuje, niemniej należy dojść do przekonania, iż działania mogące powodować w obiektywnym odczuciu przeświadczenie o braku wierności małżeńskiej, doprowadzić mogą do orzeczenia winy w rozkładzie małżeństwa.
Dalej należy wskazać na inne bardzo istotne orzeczenie zgodnie, z którym – „nawet jednorazowy występek małżonka może stać się przyczyną trwałego i zupełnego rozkładu; dotyczy to w szczególności takich faktów, jak cudzołóstwo i ciężka zniewaga” (wyrok SN z dnia 24.04.1951 r., C 667/60).
Zatem nawet tak zwany jednorazowy „skok w bok” może doprowadzić do rozpadu małżeństwa i orzeczenia winy wyłącznej małżonka niewiernego, jeżeli współmałżonek nie będzie w stanie zdarzenia tego wybaczyć i kontynuować związku.
O co chodzi natomiast ze wzmiankowanym przebaczeniem?
Omówimy to w następnym wpisie.
Autorem niniejszego wpisu jest adw. Mateusz Stanisławek – partner w kancelarii Gałkowski, Raczek i Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni w Bielsku – Białej.
Niniejszy artykuł w żadnym wypadku nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie, lecz ma tylko i wyłącznie charakter czysto informacyjny. W celu uzyskania pomocy lub porady prawnej w Państwa konkretnej i indywidualnej sprawie, można skontaktować się z nasza kancelarią.
