Kwestia winy w przypadku sprawy rozwodowej.

Kwestia winy w przypadku sprawy rozwodowej.

W poprzednim wpisie poruszyliśmy zagadnienia wstępne dotyczące kwestii winy w rozpadzie małżeństwa stron.

            Wtedy też wskazałem, że w przypadku wyrokowania w sprawie o rozwód z orzeczeniem o winie, najczęstszą forma wyroku jest decyzja sądu o rozwodzie z winy obu stron.

            Dlaczego się tak dzieje?

            Otóż w powyższym zakresie sięgnąć należy do orzecznictwa sądowego – ze szczególnym uwzględnieniem wyroków Sądu Najwyższego.

            Sąd Najwyższy w swoim bogatym orzecznictwie dotyczącym okoliczności zawinienia w rozkładzie pożycia małżeńskiego w sposób jednoznaczny stwierdza, iż „przy przypisywaniu małżonkom w wyroku rozwodowym winy nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę „większą”, a który „mniejszą.” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 roku, sygn. akt V CK 646/04, LEX nr 180827).

            W innym orzeczeniu czytamy, że „przy określaniu winy rozkładu pożycia małżeńskiego stron, nie można tej winy stopniować. Orzeczenie o wyłącznej winie powinno być poprzedzone ustaleniem że tylko jedno z małżonków swym zachowaniem spowodowało rozkład pożycia małżeńskiego” (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 1997 roku  sygn. akt II CKN 140/97).

            Co to w praktyce oznacza?

            Otóż konsekwencje przytoczonych orzeczeń Sądu Najwyższego są bardzo istotne i doniosłe – wynika z nich ni mniej, ni więcej, iż w sytuacji, w które jeden z małżonków dopuścił się karygodnych działań lub zaniechań, które wpłynęły na rozkład pożycia stron, nie zostanie uznany za wyłącznie winnego rozkładu małżeństwa, w sytuacji, w której współmałżonek również dopuścił się zawinionych działań lub zaniechań (który również wpłynęły na rozpad związku), pomimo iż ich waga, doniosłość i ciężar gatunkowy mogą być znacząco mniejsze.

            Innymi słowy z przytoczonych orzeczeń sądowych wynik, iż winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego nie stopniujemy. Z punktu widzenia wyroku rozwodowego i orzeczenia o winie, nie man znaczenia wina „większa” czy „mniejsza”.

            Innymi słowy każde, nawet stosunkowo niewielkie działanie czy też zaniechanie, jeśli w ocenie sądu, wpłynęło na rozpad pożycia małżeńskiego stron, może doprowadzić do orzeczenia rozwodu z winy obu stron.

            Wydaje się niesprawiedliwe? Takie można odnieść wrażenie w pierwszej chwili. Szczególnie tutaj mogą poczuć się dotknięci współmałżonkowie, którzy doświadczyli od drugiej strony tak krzywdzących i rażących działań jak niewierność małżeńska (zdrada) czy takich zdarzeń jak przemoc domowa, alkoholizm, narkomania czy hazard.

            Mimo powyższego, jeżeli w ich postawie sąd również stwierdzi zawinione elementy, które doprowadziły do ustania małżeństwa zostanie orzeczony rozwód z winy obu stron.

            Tak ukształtował się orzecznictwo sądowe i takie też zapadają wyroki w sprawach różnych rozwodowych.

            Oczywiście w powyższym zakresie trzeba mieć pełną świadomość, iż w procesie rozwodowym obowiązują ogólne reguły tzw. postępowania dowodowego przed sądem. Oznacza to, iż strona przedstawiająca określone twierdzenie (w naszym wypadku o zawinieniu współmałżonka w rozpadzie pożycia) musi te kwestie udowodnić i wykazać przed sądem. Zaprezentowanie samego zatem twierdzenia, bez poparcia go odpowiednimi dowodami (np. zeznaniami świadków, korespondencją, zdjęciami) to może być za mało. Jak zatem widać same gołosłowne twierdzenia jednej strony czy też twierdzenia mające charakter wytwórczy i wyimaginowany nie doprowadzą do obciążenia współmałżonka winą.

            W następnym wpisie postaram się omówić przykładowe kwestie dotyczące przypadków zawinionego rozpadu małżeństwa.

whatsapp-green